Wyspy Kanaryjskie od lat przyciągają miłośników ciepła i słońca. Zachwycają też różnorodnością krajobrazów i niezwykłą przyrodą. Jednak niewielu zdaje sobie sprawę, że archipelag ten skrywa miejsca, które potrafią zaskoczyć nawet najbardziej doświadczonych podróżników. Wystarczy zjechać z utartych szlaków, by znaleźć się w scenerii przypominającej kadry z filmów science fiction. Na Kanarach można poczuć się jak pionier na Marsie albo odkrywca przemierzający powierzchnię Księżyca. W tym artykule przybliżamy pięć miejsc, gdzie rzeczywistość miesza się z kosmiczną fantazją, a wrażenia z podróży zostają w pamięci na długo.
Skorzystaj z Booking.com gdzie znajdziesz najlepsze hotele i apartamenty
Ciebie to nic nie kosztuje, a ja pozyskam środki na następne artykuły. Z góry Ci dziękuję!
Spis treści
Lanzarote: ziemia ognia i popiołu
Lanzarote już od pierwszych chwil zadziwia krajobrazem. To wyspa, która powstała w wyniku gwałtownych erupcji wulkanicznych, a jej powierzchnia do dziś przypomina świeżo ostygłą lawę. Wulkaniczna pustynia, popielate stożki i zastygłe potoki lawy rozciągają się tu na dziesiątki kilometrów. Dzięki temu tworzą pejzaż, który trudno porównać z jakimkolwiek innym miejscem w całej Europie. Spacerując po Parku Narodowym Timanfaya można poczuć się jak na planie filmu science fiction – ziemia pod stopami jest czarna, gdzieniegdzie przebijają się czerwienie i ochry, a wiatr niesie ze sobą zapach siarki.
W niektórych miejscach ziemia jest tak gorąca, że przewodnicy demonstrują, jak błyskawicznie zapalają się suche gałęzie wrzucone do szczeliny w ziemi. Wulkaniczne kratery, surowa roślinność i niemal całkowity brak wody sprawiają, że Lanzarote przypomina bardziej Marsa niż typową wakacyjną wyspę. Wyjątkowość tego miejsca podkreślają także białe zabudowania i geometryczne pola winorośli, które kontrastują z czernią lawy. Winiarze z regionu La Geria uprawiają winorośl w specjalnych zagłębieniach, chroniąc rośliny przed wiatrem i wykorzystując minimalną ilość wody. To nie tylko praktyczne rozwiązanie, ale i widok, który dopełnia wrażenia podróży na inną planetę.
Krajobrazy z innej planety – gdzie je znaleźć?
Nie tylko Lanzarote zaskakuje kosmicznymi pejzażami. Na każdej z Wysp Kanaryjskich można znaleźć miejsca, które wyglądają jakby zostały wyjęte wprost z powierzchni Marsa lub Księżyca. Na Teneryfie, w okolicach wulkanu Teide, rozciąga się rozległe pole lawowe, gdzie skały przybierają fantazyjne kształty, a barwy ziemi zmieniają się od głębokiej czerni po pomarańcz i żółć. Wysokość nad poziomem morza, surowość klimatu i wszechobecna cisza potęgują wrażenie przebywania na obcej planecie.
Wędrując przez kalderę Las Cañadas, można natknąć się na formacje skalne o przedziwnych kształtach, które powstały w wyniku erozji i działania wiatru. Szczególne wrażenie robią Roques de García – monumentalne słupy skalne, które górują nad okolicą i przyciągają uwagę swoją nieregularnością. To miejsce, gdzie światło zmienia się z każdą godziną, a cienie rzucane przez skały układają się w coraz to nowe wzory.

Na Fuerteventurze, zwłaszcza w rejonie parku naturalnego Corralejo, można znaleźć rozległe wydmy i pustynne równiny, które przypominają powierzchnię Księżyca. Jasne piaski, pozbawione zieleni, rozciągają się aż po horyzont, a wiatr rzeźbi w nich delikatne fale i wzory. Tu również panuje cisza, przerywana jedynie szumem wiatru, a słońce odbija się od jasnego podłoża, tworząc niemal nierealne efekty świetlne. W takich warunkach łatwo zapomnieć, że jest się na Ziemi, a nie na jednej z bezkresnych planet Układu Słonecznego.
Szlaki przez księżycowe doliny
Wyspy Kanaryjskie to dobre miejsce dla wszystkich zakochanych w pieszych wędrówkach. Mowa tu głównie o tych, którzy szukają tras prowadzących przez surowe, niemal pozbawione roślinności tereny. Jednym z najbardziej niezwykłych szlaków jest trasa przez dolinę Timanfaya na Lanzarote, gdzie każdy krok wiedzie przez zastygłą lawę, popioły i kraterowe niecki. Brak cienia i wszechobecna czarna ziemia sprawiają, że nawet krótka wędrówka może być wyzwaniem, ale widoki wynagradzają każdy trud.
Na Teneryfie warto wybrać się też na trekking wokół wulkanu Teide. Szlaki prowadzą przez rozległe pola lawowe, skaliste płaskowyże i strome zbocza, z których rozpościera się widok na całą wyspę. Wędrówka na szczyt Teide to nie tylko przygoda, ale także podróż przez różne strefy klimatyczne i geologiczne. Im wyżej, tym bardziej krajobraz przypomina powierzchnię Księżyca – skały są tu jasne, porowate, a powietrze rzadkie i chłodne.
Na La Palmie, w Parku Narodowym Caldera de Taburiente, można przemierzać głębokie wąwozy i skaliste doliny, które powstały w wyniku erozji i działalności wulkanicznej. Szlaki są tu wymagające, ale prowadzą przez miejsca, gdzie natura zachowała się w niemal pierwotnej formie. Wędrując przez te tereny, łatwo odnieść wrażenie, że czas się zatrzymał, a człowiek jest tylko gościem na planecie, która dopiero budzi się do życia.
Kosmiczne wrażenia bez opuszczania Ziemi
Podróż na Wyspy Kanaryjskie to nie tylko okazja do podziwiania niezwykłych krajobrazów, ale także możliwość doświadczenia czegoś, co trudno znaleźć gdzie indziej. W wielu miejscach organizowane są wycieczki z przewodnikiem, podczas których można dowiedzieć się więcej o geologii wysp, historii erupcji i wpływie wulkanów na codzienne życie mieszkańców. Często przewodnicy dzielą się anegdotami o tym, jak wyspy wykorzystywano do testowania sprzętu kosmicznego i szkolenia astronautów – nie bez powodu NASA wybierała te tereny na miejsce prób przed misjami na Księżyc. Kosmiczne wrażenia potęguje także kuchnia – dania z pieca opalanego lawą, lokalne wina dojrzewające w popiele wulkanicznym czy sery wytwarzane w tradycyjny sposób. Każdy posiłek to kolejny element tej niezwykłej podróży – nie tylko przez smaki, ale i przez historię wysp, które powstały z ognia i popiołu.


